Projektanci i designerzy

Opisane w Chimmo

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Jak gotować w woku – czyli rzecz o najwyższych rozkoszach podniebienia

Polacy nie kochają woka. Dlaczego?!!! Ci, którzy zostali wtajemniczeni w kwestię gotowania, duszenia i smażenia w woku, nie potrafią się z nim rozstać, kurczowo trzymając wok na kuchence i gotując w nim niemal non stop. Wyśmienite potrawy, które szykuje się w woku, egzotycznym i orientalnym naczyniu – ni to głębokiej patelni, ni to garnku, czarują genialnym smakiem.

Rozchodząca się łagodnie ku brzegom misa woka szykuje wyśmienicie aromatyczne potrawy dzięki wielkiej powierzchni parowania. Przykryty pokrywką wok czyni cuda w swoim wnętrzu. Gdy podejrzeć, co dzieje się pod szklaną pokrywą, można zobaczyć, że w czasie wstępnego przesmażania i duszenia para krąży bardzo dostojnie i powoli.

Orientalne potrawy przygotowywane w wokach

Co intrygujące – nie skrapla się prawie wcale na pokrywie, a to jest niezwykle istotne w procesie gotowania i duszenia. Witaminy i wartości odżywcze warzyw i owoców nie ulatują w powietrze wraz z parą. Wszystkie zachowywane są w duszonej potrawie, która przede wszystkim zjawiskowo smakuje, genialnie pachnie i jest niesłychanie zdrowa.
 

Wok, w którym para odgrywa tak ważną rolę, pozwala na przyrządzanie dietetycznych, a zarazem niezwykle sycących potraw, które pachną tak, że aż kręci się w głowie i bardzo trudno jest doczekać obiadu!

 

Woki marki Silit z ceramiczną, antyalergiczną i antybakteryjną powłoką Silargan

 

 

Kolejna zaleta woka – który działa w tym wypadku jak nieco powolny szybkowar – para bardzo szybko zmiękcza duszone, czy smażone warzywa i mięsa. Dla przykładu - aromatyczna marchew jest miękka po zaledwie kilkunastu minutach. Para nadaje warzywom swoistej puszystości, nie likwidując równocześnie jędrności – to zjawisko zupełnie oszałamiające!
 

Wok, dzięki zjawiskowo pomysłowej konstrukcji, pozwala nie zgniatać się nakładanym na siebie kolejno warstwom warzyw, czy mięs. A w woku zmieści się niemało składników z racji jego zawsze sporych rozmiarów. Nie ma się jednak potrzeby obawiać, że ugotuje się obiad zbyt obfity – potrawy z woka nadają się do przechowywania w lodówce nawet przez dwa dni.

 

 

Scanpan - woki z ekologicznego aluminium z nieprzywierającą, tytanową powłoką Green Tek

 

 

Co ciekawe – na drugi dzień obiad z woka smakuje nawet lepiej, gdyż potrawa ma czas „przegryźć” się przez noc, zyskując wyrazistszy, mocniejszy i oryginalniejszy smak. Niemniej – obiad z woka to zawsze i niezmiennie prawdziwe przeżycie. Gdyby ugotować tę samą potrawę jednogarnkową w zwykłym, tradycyjnym naczyniu, okaże się, że i smakuje i wygląda odmiennie.
 

W woku przygotowuje się z reguły potrawy z krojonych w grube kawałki lub plastry, czy pasy warzyw i mięsa. Efekt końcowy oszałamia – przyrządzana w dużej ilości pary potrawa smakuje niezwykle oryginalnie, dostarczając nieoczekiwanych doznań. Każdy ze składników ma w sobie coś z własnego smaku i smaku tych warzyw, czy mięs, z którymi się w woku mieszał (dzięki wokowi można popróbować np. marchewki, która smakuje sobą, a zarazem bambusem, kurczakiem i kukurydzą). Efekt jest nieodmiennie wyśmienity. Trudno go opisać – trzeba popróbować potrawy z woka, by przy czytaniu artykułu poczuć genialny aromat „wokowanej” potrawy.

 

Woki - idealne do przygotowania orientalnych potraw

 

 

Wszystko, o czym była powyżej mowa, dotyczy gotowania i duszenia potraw w woku. To specyficzne, orientalne naczynie pozwala też na niesłychanie szybkie smażenie w wysokiej temperaturze, które ma wiele zalet. Przygotowywane w bardzo krótkim czasie mięso jest kruche, delikatne i – co bardzo ważne – niezwykle niskokaloryczne.
 

Smażenie mięsa w woku jest niezwykle wygodne. Gdy kawałek mięsa będzie już odpowiednio przysmażony, wystarczy przesunąć go na ściankę naczynia, na której mięso wygodnie osiądzie, cały czas będąc delikatnie podgrzewane i dosmażane. Na dnie, w tym samym czasie, można smażyć kolejne kawałki mięs, warzyw, czy nawet ryb.

 

Gotowanie na parze w wokach - wkłady marki Silit

 

 

I jeszcze jedna zaleta woka – pozwala na niezwykle wydajne gotowanie na parze. Światowej klasy producenci, który mają w swojej ofercie woki – np. znana z doskonałych naczyń marka Silit – oferują specjalne, perforowane, stalowe wkłady do woków. Wkłady mogą mieć średnicę np. 36 centymetrów, co sprawia, że można na nich przyrządzać gołąbki, mięso, klopsiki, pierożki, czy warzyw od razu dla całej rodziny. Gotowanie na parze ma same zalety – jest dietetyczne, wyśmienicie pomaga przemianie materii, przy tym wzmacnia smak i aromat potraw.
 

Dodatkowo - wok przyspiesza szykowanie nawet sporego obiadu. Wystarczy 45 minut, a już można siadać do stołu i raczyć się pyszną, wieloskładnikową potrawą.

 

Woki z nieprzywierającą powłoką Green Tek, duńskiej marki Scanpan

 

 

W kontekście tego, co zostało napisane, rodzi się pytanie: skoro wok ma tyle zalet, dlaczego jest w Polsce tak mało popularny? Dlaczego wielu boi się go, jak przysłowiowy diabeł święconej wody? Najprawdopodobniej strach wynika z faktu, iż przy wokach widnieje z reguły opis, iż służy do szykowania potraw orientalnych. W woku można przygotować potrawy jednogarnkowe, bo dla nich nade wszystko został stworzony, ale orientalne być wcale nie muszą. Można przygotować w woku potrawę z najbardziej rodzimych warzyw, która smakować będzie niepowtarzalnie za sprawą umiejętności tego naczynia.
 

Drugi, równie odstraszający od woka mit polega na przekonaniu, iż trzeba w nim przygotować od razu jeden obiad na cały tydzień, jako że w 5-6-litrowym bądź nawet większym naczyniu sporo się zmieści. Nic w tym z prawdy! W woku można przygotować nawet niewielkie porcje obiadu, czy ciepłej kolacji – dla jednej, czy dwóch osób. Wolna przestrzeń, która pozostanie między potrawą, a pokrywką woka, pozwoli parze wodnej krążyć swobodnie i przyspieszyć proces duszenia, gotowania, czy smażenia.

 

Aromatyczne, orientalne potrawy z woka

 

 

O woku można mówić długo i z niekończącym się zapałem. To jedno z bardziej uniwersalnych, przyjaznych i doskonalszych naczyń, które sprawia, że przyrządzane w nim potrawy są jędrne, aromatyczne, bardzo soczyste i niepowtarzalnie smaczne. Warto zacząć przygodę z wokiem, by przekonać się, że znajome potrawy mogą smakować zupełnie inaczej. Wiele, wiele lepiej.

 

Krystian Wawrzyczek – specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych
Joanna Gawlikowska
www.smakprostoty.pl

 

Zdjęcia: Scanpan, Silit



Podobne artykuły

 

Pośpiech codzienności narzuca pozbawione przyjemności jedzenie bez delektowania się smakiem. Nie ma nic gorszego dla zdrowia, niż w pędzie pochłonięty, często pozbawiony wartości odżywczych posiłek.

Drugi dramatyczny powód niszczenia własnego zdrowia i zabierania sobie, co tu kryć, cennych lat życia, to powszechna ignorancja kulinarna.

Silit miniMAX – garnki z kolorowym charakterem

Świat pełen jest chochlików. Tych, opisywanych przez Szekspira, tych, o których wspominali drukarze. Są też chochliki naleśnikowe. To mniej znany gatunek, z którego złośliwą naturą ma do czynienia każdy, kto musi nasmażyć cała ich górę wielbicielom tego słodkiego lub pikantnego przysmaku.

Naleśnikowa szkoła dobrych manier – Silit patelnie Allegro

 

 

By kreator kuchennego show został doceniony przez wytrawną i wybredną, smakującą jego popisy widownię, musi wyróżniać się sporym wachlarzem zalet.

 

Przyda mu popularności niepospolita prezencja, nie od parady będzie ogłada angielskiego lorda, a wszystko przyprawione szczyptą iście południowego, ognistego temperamentu.

Silit - najnowsze technologie kuchenne - Silargan i e30

 

 

Stalowe formy, które przemawiają do każdego estety, bryły naczyń, do których rwie się serce pasjonata kuchni, wyśmienite wykończenie każdego detalu, ergonomia i ekologia w jednym…

 

 

Wszystkie te wyjątkowo pożądane cechy łączą stalowe naczynia niemieckiej marki Silit, niekwestionowanego, genialnego włacny kuchni.
 

Silit - serie naczyń ze stali szlachetnej

 

Przewrotny nieco tytuł naszego artykułu może niektórych czytających zdezorientować połączeniem bosonogiej, rumianej pilnującej gęsi pastereczki… z brytfanną.

 

Użyliśmy zdrobnienia „gęsiareczka” dla określenia brytfanki często zwanej, dla jej dużych rozmiarów i potężnej wagi – „gęsiarką”, czyli, idąc tropem etymologii słowa, naczyniem, w którym można upiec nawet całą gęś.

Nowoczesne brytfanny - zdrowe i smaczne pieczenie