Czy można doostrzać jeszcze ostre japońskie noże?

Często zdarza się, że Klienci moich sklepów, kupując pierwszy japoński nóż, wybierają sobie tylko jedną ostrzałkę o gradacji 5000 lub 8000 punktów. Czytali w licznych artykułach, które znajdują się w moich sklepach, że na tego typu kamieniach ceramicznych lub syntetycznych poleruje się noże, czy nadaje im finalną, perfekcyjną ostrość. I choć zawsze podkreślam, że gradacje potrzebne do naostrzenia noża muszą występować w odpowiedniej kolejności (np. 250, 1000, 3000 i więcej), wielu nie chce słuchać. Niektórzy uznają zakup kilku kamieni za fanaberię. W takiej sytuacji powinni zdecydować się na nóż europejski, który można ostrzyć na zwykłej stalce, czy ostrzałce kółkowej. Albo i na granitowych schodach – recepta dla oszczędnych. Bez złośliwości. Faktycznie się da.

 

Co znaczy doostrzanie noża?

Ktoś kupuje japoński nóż bardzo znanej marki, słynnego mistrza, czy ortodoksyjnej, specjalistycznej kuźni zajmującej się tradycyjnym, japońskim kowalstwem. Nóż na początku jest albo doskonale ostry, albo bardzo, bardzo ostry, bo z reguły producent zostawia swoim nożom jeszcze sporo pola do popisu. Często nie ostrzy ich na maksimum możliwości stali, z której zostały wykute. Raz, że nóż w drodze z Japonii do Europy mógłby posiekać w kawałki pudełko, w które jest pakowany, a dwa, palce nieszczęśnika, który nie miał wcześniej do czynienia z tak ostrym nożem, spłynęłyby krwią.

Klasyczny, japoński nóż nieco się stępi po kilku tygodniach, czy miesiącach używania. To zależy od typu stali, z której powstał, częstotliwości używania i deski, na której będziesz kroić. Wtedy czasem jego właściciel dochodzi do wniosku, że trzeba nóż doostrzyć. A ponieważ nóż nie wymaga zastosowania kamienia o gradacji 1000 i 3000, bo kroi całkiem przyzwoicie, ktoś decyduje się na kupno kamienia o gradacji np. 8000 lub wyższej. Niby to logiczne. I owszem, taka ostrzałka sprawdzi się w przypadkach wielu typach stali. Problem, że tego procesu nie można w kółko powtarzać, bo nawet najlepszy nóż w którymś momencie stanie się tak tępy, że samo podostrzanie i polerowanie już nie wystarczy.

 

 

Ostrzałki o wyższych gradacjach nie wystarczą

Od lat testuję noże z całego świata. Sprawdziłem i okazuje się, że proces podostrzania na kamieniach o wysokich gradacjach sprawdza się w przypadku dwóch, trzech razy przy naprawdę drogich nożach. Raz, mowa o nożach o bardzo wysokiej twardości stali, począwszy od 62 stopni HRC. Druga kwestia - takie podostrzanie to wyjście awaryjne, nie da nożowi szansy zachowania ostrości na kolejne 3-4 miesiące (jak to się dzieje, gdy stosujesz kilka zróżnicowanych gradacji kamieni).

Potem zostaje zaopatrzyć się w ostrzałki o niższych gradacjach. Taka jest zasada w przypadku ostrzenia japońskich noży na kamieniach ceramicznych lub syntetycznych.

Jeśli decydujesz się na zakup japońskiego noża, musisz brać pod uwagę, że dojdą do niego ostrzałki kamienne, listwa, czy pulpity, które nie będą tępić noży, jak to robią bloki szczelinowe i dobra, drewniana deska. Japoński nóż wymaga pewnej oprawy i od tego nie uciekniesz. Ale z drugiej strony - jeśli będziesz go dobrze używał i dbał o niego, wytrwa całe dekady, krojąc tak, jak sobie tego życzysz.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

www.prestizowakuchnia.pl

www.smakprostoty.pl

Zdjęcia: Zwilling

 

Artykuły powiązane

Mądr Polak po szkodzie, czyli moda na nieczytanie instrukcji

Sam sobie winien ten, kto, kontestując istnieje instrukcji lub jawnie ją lekceważąc, doprowadził swój nóż, czy patelnię do ruiny. Kuchenny Inkwizytor pali na stosie nieczytających kuchenne instrukcje.

Naczynia TechnIQ Scanpan i poszalejesz w kuchni

Duńska marka Scanpan znowu jest na topie. Wraz z zawodowymi kucharzami stworzyła serię niezwykle pomysłowych, nieprzywierających i stalowych naczyń TechnIQ.

Szyta na miarę kolekcja naczyń Industry marki Demeyere

Słynny producent doskonałych naczyń ze stali, Demeyere, stworzył linię Industry dla Amerykanów. Europa pozazdrościła im garnków. Szczęściem, można już je kupić na Starym Kontynencie.

Pojedynek na noże z… babcią

Kpiarsko nieco piszemy o doskonałych nożach kuchennych, które w Polsce ciągle jeszcze traktowane są z dużą dozą niedowierzania, pobłażania, czy ignorancji.

Malusieńkie przyjęcie dla siebie samego

Wielką, a trudną umiejętnością jest umieć chwalić samego siebie. Nagradzać się za każde małe zwycięstwo można serwując sobie przysmaki w maleńkich, żeliwnych naczyniach Staub.

Kuchenne noże na drewnianej wystawie - pulpity magnetyczne

Przechowywanie doskonalej jakości noży często spędza sen z oczu miłośników dobrego ostrza. Co zrobić, by noże nie tępiły się w szufladzie? Osadzić je na pulpicie magnetycznym.
}