Kaprysy twardziela, czyli czego nie tolerują żeliwne naczynia Staub

Żeliwo ma, że się tak wyrażę, nieco biblijną naturę. Działa wg zasady „oko za oko, ząb za ząb”. Dobrze traktowane, używane zgodnie ze stawianymi przez nie regułami, wytrwa całe dekady, nieodmiennie piękne, pozwalając przyrządzać genialne posiłki. Jeśli jednak ktoś przekroczy ustalone przez nie (czy, można rzecz ściślej, przez producenta) zasady, żeliwo zemści się na nim okrutnie. Przede wszystkim – uszkodzi się, nawet niezauważalnie, ale znacząco, po czym straci gwarancję, bo producent raz dwa rozszyfruje nasze potknięcia i przekroczenie „żeliwnych granic”. Stąd – czego pilnować, by nie narazić się żeliwu? Zasady są dość proste.

 

By żeliwne naczynia Staub służyły idealnie całymi latami, należy o nie odpowiednio dbać

 

Żeliwo najwyższej jakości

Proponowane przeze mnie żeliwo z ceramicznymi, porcelanowymi glazurami – dzieło słynnej, francuskiej marki Staub, to żeliwo najwyższej jakości. Powstaje z surowców, które można poddać recyklingowi, nie zawiera i nie emituje żadnych szkodliwych substancji. Marka Staub wiele mówi świadomym gotującym – to klasa sama w sobie, a dbałość o te doskonałe naczynia jest czystą przyjemnością i nie zabiera wiele czasu.

 

Rozgrzewanie żeliwnych naczyń

Więc – zaczynamy. Czego się wystrzegać, na co uważać? Trzeba pamiętać, by dno żeliwnego naczynia odpowiadało, przynajmniej w przybliżeniu, średnicy palnika, na którym stawia się garnek, wok, czy patelnię. Jest to szczególnie ważne w przypadku nowoczesnych kuchenek ceramicznych, płyt indukcyjnych, czy sensorowych.

Z tym łączy się wręcz organicznie bardzo istotny problem metody rozgrzewania żeliwa. Trzeba pamiętać, iż żeliwne naczynia muszą być rozgrzewane powoli i stopniowo. Zabronione pod karą uszkodzenia i utraty gwarancji jest używanie w ich przypadku funkcji Boost, czy maksymalnej siły ognia (w przypadku gazu). Żeliwo może popękać – pojawią się mikro-rysy, niewidoczne, wprawdzie gołym okiem, ale osłabiające jego strukturę. Gdyby oddać takie naczynie producentowi, z prośbą o realizację gwarancji, możemy być pewni, że odeśle je z powrotem.

Żeliwne garnki, patelnie z żeliwa, woki i brytfanny z tego wyjątkowego materiału rozgrzewa się powoli. Proponujemy stosować maksymalnie 75% mocy palnika. W czasie smażenia, duszenia, gotowania, pieczenia i podpiekania, gdy naczynie jest już doskonale rozgrzane, należy jeszcze zmniejszyć moc palnika bądź temperaturę piekarnika.

 

Żeliwne garnki, patelnie, brytfanny i woki marki Staub pokrywa powłoka nieprzywierająca

 

Szok termiczny

Kolejna, bardzo istotna sprawa – żeliwo nie toleruje tzw. szoku termicznego. Niech nikomu nie przychodzi do głowy zalewania gorącego garnka, czy świeżo użytej żeliwnej patelni zimną wodą. Efekt będzie identyczny – jak wyżej opisany. Żeliwo uszkodzi się. Trzeba też pamiętać, by nie wlewać do gorącego garnka zimnej wody, bulionu, wina itp. Wszystko, co zamierzamy dodać do żeliwa w trakcie gotowania, musi mieć temperaturę – przynajmniej – pokojową.

 

Drewniane lub syntetyczne utensylia

Staub zaleca używanie drewnianych lub syntetycznych utensyliów do mieszania w garnkach, wokach, czy przewracania smażonych produktów. Stal może uszkodzić powierzchnię porcelanowej, ceramicznej i nieprzywierającej glazury.

 

Mycie żeliwnych naczyń z powłoką nieprzywierającą

I kolejna kwestia – mycie kolorowego żeliwa. Żeliwne garnki, woki, brytfanny, czy patelnie z porcelanową glazurą powinny być myte ręczne. Umycie garnka, woka, brytfanny, czy patelni trwa moment.

Jeśli zdarzy się, że potrawa – zostawiona sama sobie – przywrze do naczynia, należy je ostudzić, zalać czystą wodą z niewielkim dodatkiem płynu do naczyń i odczekać kilkanaście minut, aż resztki same odejdą od ścianek, czy dna. Żeliwa nie wolno szorować ostrymi zmywakami, czy szczotkami. Trzeba też pamiętać, by w sytuacji, gdy na kilka lub kilkanaście godzin (np. na noc) zostawiamy żeliwne naczynia do odmoczenia, nie należy wlewać do wody płynu do mycia naczyń. Tu wystarczy tylko czysta woda.

 

Konserwacja kolorowego żeliwa

I ostatnia uwaga na koniec – by przepiękne naczynia z kolorowego żeliwa zachowały przez lata wyrazistą barwę, warto, od czasu do czasu, przetrzeć je wewnątrz i na zewnątrz papierowym ręcznikiem nasączonym olejem jadalnym.

Tyle obostrzeń. Sami Państwo przyznają, że reguł, których trzeba się trzymać, nie jest wiele. Za to – piękne, mocne i doskonale wykonane najprawdziwsze żeliwo Staub odwdzięczy się całymi dekadami wyśmienitego gotowania. Ciekawym polecam spróbować, jak rewelacyjnie smakuje obiad wprost z żeliwa!


Krystian Wawrzyczek - specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych
www.smakprostoty.pl

www.zeliwnenaczynia.pl

Zdjęcia: Staub

Artykuły powiązane

Pieczenie w wykonaniu smakoszy - czyli szkoła kuchennej cierpliwości

Piec każdy może, ale pieczenie pieczeniu nie równe. Jak upiec kulinarne arcydzieło podpowie nasz tekst dedykowany ludziom o sporej lub wyjątkowej cierpliwości.

Pierwsza część testu żeliwnej patelni grillowej Skeppshult

Żeliwna patelnia grillowa to prawdziwe dzieło sztuki kuchennej. Stworzona przez znaną markę Skeppshult, miłośnika ekologii, potrafi wyczarować na kuchence smakowe cuda.

Nadzwyczaj długowieczny dziadek do orzechów marki Drosselmeyer

Ten dziadek nigdy się nie zestarzeje, nie straci krzepy. Zawsze dzielnie stawia czoła wyzwaniom – nic nie jest dla niego „twardym orzechem do zgryzienia”. Rozłupie każdy!

Bugatti - Blender Vela, twardziel kontra mięczaki

Szykowny i designerski z jednej strony, a z drugiej strony twardziel nieznający litości dla kuchennych „mięczaków” - blender włoskiej Bugatti.

Wielka alergiczna ściema, czyli jak wykończyć alergika

Jak pokazują rozmowy z lekarzami i farmaceutami, naczynia dla alergików to wróg numer jeden na antyalergicznej liście. Lepiej alergikowi pochłonąć tony pigułek, niż zwalczyć alergię w zarodku.

Dlaczego młynki Peugeot zawojowały świat przypraw

Jak to jest, że niektóre marki są nierozerwalnie kojarzone z najlepszymi kulinariami, słynnymi kucharzami i znanymi restauracjami? Poczytaj o młynkach Peugeot.
}