Miedziane naczynia kontra te z blachy miedzianej lub pokryte miedzią

Miedziane naczynia cieszą się od wielu wieków ogromną renomą z racji swoich wyśmienitych właściwości. Udoskonalają gotowanie, przyspieszają je, tworzą wybitne smaki potraw. I, co najważniejsze, potrafią wytrwać i ponad sto lat. Oczywiście, mówimy o prawdziwych naczyniach z czystej miedzi.

Kłopotem jest to, że pojawiło się na rynku wielu producentów, którzy pozazdrościli sławom miedzianego świata ich powodzenia i renomy, więc spróbowali sił na tym niezwykle trudnym rynku. W efekcie pojawiły się garnki z miedzianej blachy i pokryte cieniutką warstwą miedzi, a czasem nawet miedzianą farbą chronioną lakierem, by nie zeszła z garnka. We wszystkich przypadkach te opisane z miedzianymi naczyniami mają wspólny tylko kolor. Innych podobieństw nie ma.

 

Miedziane naczynia i farbowane lisy

Nie musisz starą, zbójecką metodą, nadgryzać miedzianego garnka, czy patelni z miedzi, by sprawdzić, czy masz do czynienia z naczyniem klasy Premium, czy też z jego nieudolnym naśladownictwem. Na szczęście odróżnić oryginał od lisa farbowanego chytrusa nie jest ciężko.

Jest na rynku sporo marek, które porwały się na stworzenie „naczyń z miedzi”, ale bardzo wielu to kompletnie nie wyszło. Albo wyszło bokiem. Prawdziwych mistrzów miedzianych garnków i patelni z miedzi jest na świecie zaledwie kilku - o nich poniżej.

Są na rynku takie garnki, które nazwalibyśmy pseudo-miedzianymi. Mają chudziutkie ścianki stworzone z blachy miedzianej. W środku pojawia się często stal niewiadomego pochodzenia. Jak im zaufać, skoro mają mieć kontakt z tym, co jemy?

W takim razie - co musi wyróżniać prawdziwe miedziane naczynie?

 

 

Czysta miedź, a blacha miedziana - na co musisz zwrócić uwagę?

Żeby stworzyć prawdziwy miedziany garnek, czy doskonałą miedzianą patelnię, producent musi użyć potężnej ilości miedzi. Ścianka nie może być chudsza niż 2,2 - 2,3 milimetra – to branżowy standard. Miedź jest droga, więc skoro szkielet naczynia będzie tak potężny, cena garnka, czy patelni idzie w górę. To pierwszy czynnik, który sygnalizuje, czy masz do czynienia z miedzianym naczyniem, czy jego substytutem.

Druga kwestia - miedź błyskawicznie rozprowadza ciepło, genialnie je akumuluje. Ale z tego właśnie powodu ścianki i dno miedzianych naczyń muszą być grube. Inaczej garnek zacznie na różne sposoby zawodzić już po kilku miesiącach, bo słaby materiał nie podoła wysokim temperaturom i wiecznemu rozprężaniu i naprężaniu. Garnek, czy patelnia stworzone z chudziuteńkiej miedzianej blachy (bo to nie jest potężny dysk miedzi, z którego tłoczy się naczynie), powyginają się i wypaczą.

Dlatego garnki, które udają jakąś technologię (np. blacha udaje stal, czy pseudo-żeliwo udaje czyste żeliwo, bo problem nie dotyczy tylko naczyń miedzianych) bywają niebezpieczne w użyciu, bo są w stanie, np. stanąć w płomieniach, odpadnie im uchwyt, kiedy je niesiesz, czy nawet rozerwie je wysoka temperatura.

 

Misterna sztuka łączenia miedzi i stali - niewielu to potrafi

I trzecia niezwykle istotna kwestia. Trzeba być nie byle jakim specjalistą, by doskonale i trwale połączyć miedź i stal. Bo miedziane naczynia stal w środku mieć muszą - takie są światowe, bardzo restrykcyjne przepisy. Jedzenie nie może mieć bezpośredniego kontaktu z miedzią. Jest zaledwie kilka naczyń, które są miedziane i w środku -  to specjalne garnki do konfitur, dżemów i powideł, albo misy do ręcznego wyrabiania ciasta.

Jeśli garnek, czy patelnia byłyby stworzone z cieniuteńkiej miedzianej blachy i równie cienkiej warstwy stali (a takie są właśnie tanie tzw. miedziane naczynia) przez słabej jakości stal będą przenikać do jedzenia szkodliwe dla zdrowia mikroelementy i metale ciężkie, bo miedziana blacha jest potwornie zanieczyszczona. To faktycznie odpad poprodukcyjny.

I główny problem - miedź ze stalą nie bardzo chce się łączyć. Trzeba nie byle jakiej wiedzy, doskonałej jakości materiałów i opracowanej technologii, która sprawi, że te dwa materiały będą ze sobą trwale zespolone i będą współpracować.

Elektrochemiczny proces łączenia miedzi ze stalą to wcale nie jest prosta, ani tania kwestia. Dlatego znowu wracamy do tego samego - albo kupujesz drogie, prawdziwe miedziane naczynia, albo lepiej daj sobie spokój i poszukaj garnków, czy patelni z innych materiałów.

W prawdziwych miedzianych naczyniach proporcja obu materiałów musi być przynajmniej na poziomie - minimum 90% czystej miedzi i maksimum 10% stali.

 

Stal wewnątrz miedzianych naczyń też musi być specjalna

I kolejna kwestia, która grubaśną linią oddziela świat prawdziwych miedzianych naczyń od stworzonych z miedzianej blachy, czy tylko pokrytych delikatną warstwą miedzi, czy nawet tych pomalowanych miedzianą farbą, w której skład wchodzi sproszkowana miedź (o tej odmianie "miedzianych" naczyń poniżej).

W prawdziwych miedzianych naczyniach, by wspomnieć dwie bezkonkurencyjne firmy - belgijską markę Falk, czy francuską De Buyer - wewnątrz znajduje się specjalny typ stali. To stal kwasoodporna, ferrytycza, czy ferrytyczno-austenistyczna. Zainteresowanych odsyłam do profesjonalnych stron na temat metali, ich właściwości i obróbki. Nas interesuje fakt, że taka stal w żaden niepożądany sposób nie będzie reagować z rozgrzaną miedzią, a tym samym nie będzie negatywnie wpływać na przyrządzane potrawy - ich walory smakowe i zdrowotne.

Taka stal musi być naprawdę bardzo wytrzymała, by miedź, z którą jest połączona, nie skorodowała jej, nie wpływała na jej utlenianie i nie zmieniała jej struktury chemicznej oraz molekularnej. Tu naprawdę wchodzi w grę potężna wiedza i to z wielu dziedzin. Stąd trudno liczyć, że tzw. miedziane naczynia, które stanowią przypadkową serię w ofercie danego producenta, mogą mieć coś do czynienia z prawdziwymi miedzianymi naczyniami producentów, którzy specjalizują się w ich tworzeniu od bardzo, bardzo dawna.

 

 

Garnki miedziane, a garnki pokryte miedzią

I jeszcze jedna grupa tanich tzw. miedzianych naczyń, na które nabierają się naiwni z uporem twierdzący, że da się kupić tanie miedziane naczynia. Ku ich rozczarowaniu trzeba powiedzieć, że zaopatrzyli się w garnek zaledwie "pomiedziowany" (stworzyliśmy słowo przez analogię do "pozłacanego"). Coś jest złote albo pozłacane, srebrne lub posrebrzane. I analogicznie - coś jest wykonane z czystej miedzi (tym samym ciężkie i drogie), albo "pomiedziowane". Może więc być pokryte miedzianą farbą albo ma na sobie kilka mikronów grubości miedzi. Czyli tak naprawdę kupujesz stalowy garnek w kolorze miedzi.

Jeśli dobrze się przyjrzysz takiemu naczyniu, zobaczysz, że z reguły jest lakierowane. Chodzi o to, by zwykłą myjką, czy ściereczką nie zetrzeć warstwy miedzi, czy miedzianej farby z garnka, czy patelni. Taki lakier jest odporny na mycie, czy dość delikatne czyszczenie, ale gdyby go nie było, dwa dni i masz piękny, już nie-miedziany garnek.

 

Sumując

Nie łudźmy się, miedziane naczynia nie mogą być tanie, bo sama miedź jest droga. Jeśli w sieciówce znajdziesz zestaw tzw. miedzianych garnków za 500 zł, to nawet nie jest to cena maluśkiego rondelka renomowanych producentów, którzy naprawdę znają się na miedzi. Z czysto zdrowotnych i praktycznych względów tak tanie "miedziane naczynia" należy omijać łukiem.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

Zdjęcia: Grupa NasTroje

 

Szukaj nas tutaj:

 

 

 

Artykuły powiązane

Polak podróżny, czyli spiżarnia w drodze

Polska maniera słoikowa, mająca genezę jeszcze gdzieś w straszliwych czasach PRL-u, okazuje się nadal prześladować niektórych wyjeżdżających na wakacje rodaków. Inkwizytor Kuchenny znowu kpi.

Na babski rozum - unikatowa metoda tępienia noża

Ludzka pomysłowość, co Inkwizytora Kuchennego nie powinno już dziwić, a dziwi, nie zna granic. Tym razem złośliwie nieco o najnowszym sposobie na stępienie zbyt ostrego noża.

Dlaczego nie jest łatwo doczekać się na japońskie noże?

Niektórzy denerwują się, że muszą czekać na japońskie noże. Dlaczego nie ma ich od ręki, skoro wystawione są w ofercie danego sklepu? Co z nimi nie tak, że wymagają cierpliwości?

Dwa oblicza luksusowych naczyń Eva Solo i dobierasz, jak chcesz

Duńska marka Eva Solo z właściwym sobie wdziękiem stworzyła uroczą serię naczyń Nordic Kitchen, której dwie odsłony - stalowa i przypominająca żeliwo - mogą być dowolnie konfigurowane.

Wystawa rasowych ciast i serów - patera Glamour firmy Bugatti

Pasjonaci wszelkiego typu serów, a także kochający piec domowe, pyszne ciasta nie będą rozczarowani paterami Glamour marki Bugatti. Kolor i szkło w parze z designem i wdziękiem.

Jak gościć wegetarian - świat gentelmana, część 8

Dżentelmen nigdy nie narazi wegetarianina na wizytę w serwującej mięsne posiłki restauracji. Jeśli sam nie jada mięsa, wcześniej informuje o tym zapraszających go na obiad.
}