Dlaczego ludzie boją się naczyń kupowanych raz na całe życie?

Kupowanie sprzętów kuchennych z założeniem, że przetrwają w Twojej kuchni przez całe długie lata, że mają być doskonale wykonane z możliwie najlepszych materiałów, wydaje się z gruntu sensowne. Niemniej jednak bardzo wielu ludzi obawia się faktu, że naczynia ich „przeżyją” i całkiem dosłownie będą służyły kolejnym pokoleniom.

Rozmawialiśmy z kilkoma psychologami, by spróbować dociec przyczyny problemu i tak specyficznego myślenia.

 

Bo się znudzą…

Wielu gotujących twierdzi, że znudziłyby ich funkcjonujące w kuchni przez całe dekady te same naczynia. Ale mówią tak dlatego, że cena doskonałych naczyń jest wysoka, dla wielu zaporowa. Szukają więc racjonalnych wyjaśnień dla faktu, że mentalnie nie są w stanie zaakceptować cen naczyń, które wytrwają całe życie. To dotyczy też dwóch pozostały opisywanych grup.

Druga kwestia - tacy gotujący obawiają się, że kupując raz na zawsze naczynia, staną na jakimś etapie w rozwoju swoich talentów kulinarnych, a tym samym w jakiś sposób zawiodą jako ludzie - i samych siebie i swoich najbliższych.

Z praktyki wynika, że to absolutnie nie ma nic wspólnego z prawdą. W wielu wybitnych restauracjach świata i wielu domowych kuchniach istnieją przez całe dekady kupione raz w życiu naczynia, np. miedziane garnki, czy patelnie z miedzi. Ale nikt nie ma poczucia, że stoi w miejscu, bo takie luksusowe naczynia pozwalają wiecznie rozwijać i udoskonalać kulinarne talenty.

 

Nic nie trwa wiecznie…

Druga grupa obawiających się zakupu naczyń raz na całe życie to ludzie szukający dziury w całym. To niedowiarki. Na siłę przekonują się, że nie ma rzeczy, która może trwać i trwać w doskonałej kondycji przez długie lata, nie tracąc swoich właściwości. Tyle, że, wg psychologów, tacy ludzie z założenia nie sprawdzają, czy ich przekonanie jest prawdziwe. Otaczają się rzeczami słabej jakości, które szybko kończą żywot, więc automatycznie żywią przekonanie, że wszystko na tym świecie jest byle jakie. Takich ludzi nie ma sensu przekonywać, bo i tak wiedzą swoje.

Jeśli w ich kuchni zagościłyby doskonałej jakości naczynia, bo, np. dostaliby je w prezencie, zrobią podświadomie wszystko, by udowodnić sobie i światu, że mieli rację. Przegrzeją je, przepalą patelnię, zostawią pusty garnek na kuchence i pójdą na spacer z psem, czy będą rozmawiać przez telefon. W kuchni takich ludzi nie ostanie się nic ładnego i wyjątkowego. Wszystko musi być sprowadzone do poziomu minimum.

 

 

Pozorna oszczędność…

Do tej grupy należą ludzie, których przeraża cena luksusowych naczyń, które wytrwają przez całe dekady. Ten problem dotyczy nie tylko kuchni, ale i każdej życiowej przestrzeni, gdzie pojawia się luksusowy i drogi sprzęt.

Tacy ludzie będą na wszystkie strony racjonalizować fakt, że nie stać ich na zakupy dobrych, czy bardzo dobrych sprzętów. I nie mówimy tu o osobach, które faktycznie nie mogą sobie na takie luksusy pozwolić, ale o tych, którzy nie pozwolą sobie z racji mentalnych oporów wyjść poza swoją strefę komfortu. To często są bogaci ludzie, którzy nie potrafią pogodzić się z wydawaniem pieniędzy.

Co za tym idzie? Kupują to, co tanie, byle jakie, co psuje się bardzo szybko. I po raz kolejny kupują równie tanie i marnej jakości sprzęty. Koło się zamyka. W efekcie przez całe lata wydają fortunę na nędzne naczynia, ale czują spokój, bo tu i teraz nie wydają dużo.

 

To moje…

I ostatnia grupa ludzi, którzy otwarcie mówią o tym, że nie kupią drogiego sprzętu do kuchni, bo nie mają zamiaru dzielić się nim z rodziną, kiedy ich już zabraknie. Nie życzą sobie, by ich „krwawica” przeszła w ręce kolejnych pokoleń, czy krewnych. Pewnie liczą na to, że starożytną metodą wszelkie dobra wyruszą z nimi w drogę ku zaświatom.

 

To wcale nie jest śmieszne

Może wydać Wam się zabawnym nasz tekst, ale wsparty jest prawdziwymi doświadczeniami, rozmowami z poszukującymi doskonałego sprzętu, którzy - co specyficzne - chcą niejako na nasze barki złożyć swoją do niego niechęć. To bardzo dziwaczne doświadczenie, gdy przychodzi rozmawiać z kimś, kto niby chce kupić garnki i patelnie najwyższej klasy, po czym długo i wnikliwie uzasadnia, dlaczego tego nie zrobi.

Wiemy jedno - na pewno nie wolno przekonywać się na siłę do takiego zakupu. Oczywiście, nie tylko naczyń, ale i każdego innego sprzętu. Trudno jednak twierdzić, że drogie jest zbędnym luksusem, czy fanaberią, jeśli się tego nawet na oczy nie widziało, czy nie trzymało w rękach. Nie mówiąc o tym, by z takiego sprzętu skorzystać.

 

Dział PR Grupy NasTroje

Zdjęcia: Staub

 

Szukaj nas tutaj:

 

 

Artykuły powiązane

Lista prezentów ślubnych – szybkowary marki Silit

Gotowanie w szybkowarze przypomina podróż TGV. Ani się obejrzymy, a wszystko gotowe, smacznie i dodatkowo – zdrowo ugotowane. Polecamy ultra-gotowanie w szybkowarze.

Naczynia Industry marki Demeyere, czyli mistrzostwo na wyciągnięcie ręki

Belgijska marka Demeyere to producent-fanatyk. Jeśli coś robi, to najlepiej, jak się da. Dlatego jego kolekcje naczyń budzą powszechny zachwyt wśród miłośników kuchni i zawodowych kucharzy.

Jak piec w żeliwnych garnkach?

Żeliwne naczynia Staub, owalne i okrągłe, doskonale sprawdzą się jako głębokie brytfanny. Trzeba tylko wiedzieć, jak je odpowiednio rozgrzać, by pieczenie, czy zapiekanie dało najlepszy efekt.

Elektroniczny design czajnika Vera Bugatti podbija kuchnię

Były już na rynku najróżniejsze czajniki elektryczne – intrygujące w formie, mądre, zadziwiające. Ale kiedy pojawiła się Vera, marki Bugatti, wszystkie inne poszły, niestety, w odstawkę.

Serwowanie w ogrodzie, czyli dobre naczynia na stole

Jedzenie w ogrodzie to jedna z większych przyjemności ciepłych dni. Ważnym jest, by móc znaleźć takie naczynia, które pozwolą długo zachować ciepło serwowanych na powietrzu potraw.

Mądr Polak po szkodzie, czyli moda na nieczytanie instrukcji

Sam sobie winien ten, kto, kontestując istnieje instrukcji lub jawnie ją lekceważąc, doprowadził swój nóż, czy patelnię do ruiny. Kuchenny Inkwizytor pali na stosie nieczytających kuchenne instrukcje.
}