Miyabi - mistrz ostrej tradycji i dokładnej nowoczesności

Miyabi to marka specyficzna. Jest bardzo młoda, bo powstała w 2002 roku, więc okazuje się być najmłodsza ze wszystkich japońskich marek, które prezentujemy w ofercie sklepu PrestiżowaKuchnia. Ale, choć młoda, zrobiła na rynku japońskich noży dużo zamieszania, bo wykorzystała najnowsze metody metalurgii, płynnie łącząc je z tradycją klasycznego, orientalnego kowalstwa, którego wiedza sięga 9 wieków wstecz.

 

Kuźnia-laboratorium

Jeśli zestawić markę Miyabi z klasyczną japońską kuźnią, ta pierwsza wygląda jak laboratorium, którego nie powstydziłoby się NASA. A stworzenie takiego miejsca w Seki, czyli japońskiej stolicy noża, było możliwe za sprawą gigantycznych pieniędzy niemieckiego koncernu Zwilling J.A. Henckels. Bo marka Miyabi jest córką firmy, która od XVIII wieku uczy Europę gotować.

 

Zwilling zrozumiał, że doszedł do skraju „nożowych” możliwości

Choć noże marki Zwilling, słynne w świecie, są dobrej i bardzo dobrej jakości, do noży japońskich im daleko. Więc Zwilling ambitnie postanowił wejść w świat japońskich ostrzy. Ale, na szczęście, nie zabrał się za ich kucie sam, w Niemczech. Co by to były za noże?!

W sercu japońskiego "zagłębia noża", w mieście Seki, niemiecki koncern stworzył niesłychanie nowoczesną kuźnię, zatrudnił w niej mistrzów rzemiosła i najlepszych inżynierów, którzy razem opracowali przełomowe dzieło - stal proszkową Microcabridge, z której słyną noże Miyabi.

 

 

Unikatowe noże, które można legalnie wywieźć z Japonii

Japońskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zabrania wywozić z Japonii noże i miecze kute z dodatkiem Tamahagane, od wieków ściśle strzeżonego dodatku do stali, który sprawia, że japońskie ostrza kroją niemal same.

Miyabi doszło do wniosku, że trzeba, w takim razie, wymyślić jakiś równie doskonały zastępnik. I tak powstała stal proszkowa, która jest krokiem milowym w metalurgii. Dzięki niej noże Miyabi są nieprawdopodobnie ostre, a przy tym kosztują ułamek ceny tego, co trzeba by zapłacić za tradycyjny, japoński nóż o porównywalnej ostrości i jakości. W ten sposób Miyabi zrobiło na rynku sporą rewolucję.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu technik, technologii kulinarnych, pasjonat japońskich noży

Zdjęcia: Grupa Nas Troje

 

www.prestizowakuchnia.pl

 

Szukaj nas tutaj:

 

                

 

 

 

Artykuły powiązane

Dedykowane dla Ciebie - jak mistrzowie rzemiosła rozpieszczają Klienta (cena nie gra roli)

Świat designu wypełniają sprzęty czasem kompletnie niepowtarzalne. Niestety, z reguły kosztują majątek. Ale, co cieszy, pooglądać je sobie można, jak mawiają, całkiem za darmo.

Patelnie nieprzywierające, czyli jak zły teflon zrobił dużo dobrego

Gdyby nie ogromne rozczarowanie teflonem, który okazał się być rakotwórczy, nie byłoby dziś patelni nieprzywierających. Ot, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Naczynia TechnIQ Scanpan i poszalejesz w kuchni

Duńska marka Scanpan znowu jest na topie. Wraz z zawodowymi kucharzami stworzyła serię niezwykle pomysłowych, nieprzywierających i stalowych naczyń TechnIQ.

Mój pierwszy japoński nóż - tani, czy od razu drogi? Podpowiedzi specjalisty

Wielu z nas staje przed dylematem - czy, kiedy kupuje się coś, z czym trzeba się nieco na początku pozmagać, warto wydać od razu duże pieniądze, czy lepiej spróbować ostrożnie, „po taniości”.

Co kupić najpierw - japoński nóż, czy kamień do jego ostrzenia?

Problem zakupu ostrzałki do japońskiego noża wydaje się być kwestią całkiem oczywistą. Niestety, jak pokazuje praktyka i to może nastręczać kłopotów.

Black Friday od zaplecza

Przed akcją Black Friday zawsze panuje spore poruszenie. Z obu stron - sprzedawców i kupujących. Wyraźnie i nam udzielił się ten nie całkiem potrzebny stres, bo nie udawały się sprawy proste.
}